Milutka, malutka giereczka, w której śmiesznymi ludzikamy partycypujemy w dziwnie znanej dyscyplinie sportowej.
Nie znacie Sonica? No to najwyższy czas poznać. Z pomocą śpieszy poniższa platformówka - tak typowa, a tak grywalna.
Zabawa w górnika :) Z tą różnicą że zamiast drogocennych kruszców "kopiemy" klocki.
Znowu stare dobre małżeń... znaczy się gry. Tym razem reinkarnacja uwielbianego przeze mnie DOSowego Scorch'a. Cel jest prosty - zniszczyć naszym czołgiem wrogie jednostki rozstawione na planszy.
Przypominają się stare dobre czasy gdy siadało się z dużym plastikowym pudłem w ręki i zagrywało w tylko jedną grę nie wyświetlaną na monitorku, a jedynie przez odpowiednie diody imitujące ekranik.
Kolejna klasyczna logiczna zręcznościówka. Tetris, bo o nim mowa, polega jednym słowem na układaniu klocuszków. Niemniej nic to wspólnego z klocuszkami naszych pociech nie ma.
Nie ma chyba osoby, która nie znałaby tej gry. Oto nasz ukochany Snake - jeĽdzimy pikselami po planszy i zbieramy inne piksele czego efektem jest coraz dłuższy równie pikselowy wąż.